2012/11/11

the bridge of love


this is the place where Paweł asked me THE question
and where i said yes

why shouldn't i like this place?

was Your weekend creative?
i couldn't stop making more and more scrapbooking creations...
totally love this mood

have a wonderful Monday morning tomorrow!!

kissssssssses

13 comments :

  1. Replies
    1. Nebrasku - Ty cosia wreszcie machnij a nie se sobie graficznie szalejesz, a scrapołakowo się obijasz! ino raz raz :***** Dzięki Kochana!

      Delete
  2. Przepiękne kolory, miłe wspomnienie, świetny scrap!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dzięki AAAAsiu - Kolory to do ILSu - wiesz? hihi ale nie powiem - moje ulubione! :*

      Delete
  3. Mam nadzieję, że Paweł to Porządny Chłop :))) i wie, jaki zdolny, kreatywny skarb Mu się trafił.
    Jak się zrobi ankietę i zapyta ludzi o kolor miłości, to pewnie z 99% powie, że to czerwień.
    I bardzo fajnie, ok, ale jak to dobrze, że jest ten 1%!!!

    I życzę Wam 100 lat razem w wyjątkowych, WASZYCH kolorach :)

    A jak o miłości mowa, to ja zapałałam do tego papieru czy kartonu (???) w trójkąty! Co to za cudo?

    ReplyDelete
    Replies
    1. hahahaha zawsze mi lajka pod bajkami daje więc jest szansa że porządny hhahahahha!
      Cudnie z tymi kolorami pojechałaś mi tu... ech! Dziękuję Kochana!

      Delete
  4. Genialnie!! :)
    kolory niesamowite!
    Mamy też taki kłódkowy most w gliwicach,
    tworzy się! :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. wiesz Nomiku - po pierwsze dziękuję słodko, a co do mostuuuuuu... To on jeszcze niedawno nei miał ni jednej kłódeczki - uwielbiałam go wtedy namiętnie - wisiała tam zawsze jemioła i można się było pod nią całować. Teraz jest obawa że coś twardego spadnie CI na głowę :P ale ale ale... Później przestałam go lubić, bo pojawiły się kłódeczki, które zaczęły rdzewieć i most już nie był taki ładny turkusowy, tylko rdzawy... no ale niech będzie.
      Spojrzenie odrobinę mi się odmieniło, jak w tym miejscu śmiałam się Pawłowi w oczy odpowiadając TAK, ale jeszcze nie na tyle, żeby wieszać tam kłódkę i dokłądać ciężaru mostowi, który pewnie od tych kłódek niedługo utonie...
      I przyjechały ostatnio Gurka i Lejdołak i koniecznie chciały na ten nieszczęsny most... No więc ok - zgoda! Miałam nie piszczeć z zachwytu nad kłódkami, bo mi się nie podobały, ale dziewczyny trochę piszczały i mi się zaraziło się tym piszczeniem! I ujęły mnie niektóre kłódki i chyba zaczynam ten most lubić coraz mocniej. Uwaga - koniec przydługawego story - to tak gwoli rozszyfrowania hieroglifów na scrapie, żeby nie było, że piszczę z zachwytu i bez zastrzeżeń - komentarz musiał być :)
      Dzięki jeszcze raz za miłe słowa!

      Delete
    2. O nie nie, ja szłam tam dla towarzystwa, a nie dla pisków, jedna kłódka mnie za serce złapała, a tak ogólnie to sama Lejdi była zdziwiona, że my jesteśmy obie nieczułe, bo nam ten symbol kłódek miłosnych nie przypasował za zbytnio :P

      Delete
  5. super fajny scrap! to wasza kłódka? :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dzięi Dorku! Nie - to nie nasza kłódka! Nie dołożę cierpienia mostowi. Nie chcę, żeby nasza kłódka brzydła i rdzewiała, bo podobno miłośc nie rdzewieje! Ta mnie po prostu ujęła rysunkiem i taką trochę naiwnością taką trochę szczerością dziecięcia - pierwszy rok razem :) A WY macie tam swoją?

      Delete

Thanks for Your lovely comments!